Wszystko wskazuje na to, iż to właśnie Google stanie się prekursorem Orwellowskiej nowomowy. Wszystko za sprawą coraz to bardziej wypaczonych idei stojących za akcją #blacklivesmatter. Otóż ktoś w Google uznał, iż termin czarna lista, używany dotychczas jako zbiór stron niechcianych nosi znamiona terminologii rasistowskiej. Google zaznacza, iż zastąpi ten termin bardziej neutralnym stwierdzeniem takim jak blocklist.

W ślad za Google, Polski Związek Satanistów ogłosił, iż do odwołania zrezygnuje z odprawiania czarnych mszy. Poprosiliśmy o komentarz Prezesa związku, Pana Dominika Pieniążka, który na co dzień pełni ważną funkcję w biurze Ministra Kultury.

To jakiś absurd co się dzieje. Trzeba uważać na to co się mówi, żeby człowieka nie pozwali za rasizm. My i tak już od dawna byliśmy zepchnięci do podziemia, no ale kurczę… strach odprawiać czarne msze w takich okolicznościach. Dlatego podjęliśmy decyzję o chwilowym wstrzymaniu naszych rytuałów.

Uważamy, że źle się dzieje, jeżeli podziemie schodzić musi do kolejnego kręgu podziemia. To precedens, że sataniści muszą uginać się przed ruchami rasistowskimi. Niestety czarna lista to nie jedyne wypaczenie jakie możemy zaobserwować w ostatnich dniach. Ostatnio pytaliśmy, czy guma Orbit White będzie musiała zaprzestać produkcji, a to tak naprawdę czubek góry lodowej. Już teraz głośno się mówi o Czarnobylu i o tym, iż narusza on dobre imię społeczności afroamerykańskiej. Będziemy na bieżąco informować o kolejnych przypadkach odwróconego rasizmu.