Ostatnie wydarzenia w Stanach Zjednoczonych przybierają coraz bardziej dramatyczny obrót. Zamieszki spowodowane przez rozwścieczone tłumy demolujące kolejne miasta wymykają się spod kontroli służb. Niestety, ale w równie szybkim tempie rosną obawy i podejrzenia, iż ekscesy są ściśle powiązane z ostatnią wielką akcją Epic Games. Przypominamy, iż w pierwszych tygodniach Maja platforma epicgames.com przez tydzień czasu rozdawała jedną z bardziej znanych gier świata, GTA V całkowicie za darmo. Chwilę później w USA wybuchły zamieszki.

Ciężko jest nie łączyć ze sobą tych faktów. Jak dobrze wiemy GTA V oferuje rozgrywkę on-line, w której to możemy bezkarnie poruszać się po dzielnicach otwartego miasta. Z informacji jakie otrzymaliśmy od naszego korespondenta, sytuacja jaka ma miejsce chociażby w Minneapolis nie różni się w niczym od scen, jakie rozegrać się mogą w wirtualnym świecie. Rabunki. Kradzieże. Rozboje. Koktajle Mołotowa. Krzyki. Przerażenie. Obławy. SWAT. FBI. To niestety nie tylko opis aktywności w grze, ale też opis ostatnich wydarzeń w USA. Do sytuacji odniósł się w dramatycznym apelu Tim Sweeney, prezes Epic games.

Ludzie! Opamiętajcie się! Świat to nie GTA. W prawdziwym świecie nie możecie ot tak sobie rabować sklepów i szerzyć anarchii. Daliśmy Wam coś za darmo, abyście zostali w domach. Tymczasem robicie zupełnie coś odwrotnego.

Władze Epic Games na spółkę z Policją szukają rozwiązania problemu. Najprawdopodobniejszym scenariuszem będzie umieszczenie na Epic Games gry Fifa 20 do pobrania bezpłatnie.

Liczymy na to, że efekty jakie osiągniemy tym zabiegiem będą tożsame z tym, co ma miejsce teraz. Że ludzie się opamiętają i zamiast się bić, zaczną grać w piłkę na ulicy. Jeżeli w tym przypadku ludziom również pomylą się światy wirtualne i rzeczywiste, to przynajmniej będzie to mniejsza szkodliwość społeczna.

Czy według Was to dobry pomysł? A może rozwiązaniem byłoby udostępnienie za darmo innej gry? Tak czy owak, powinniśmy się cieszyć, że Epic Games nie rozdawał najnowszej części Resident Evil.