Świat

Kupił teściowej tabliczkę Ouija w prezencie. W domu rozpętało się piekło.

396
Please Zaloguj się lub zarejestruj to do it.

Dotarły do nas przerażające informacje z czeskiej Pragi. Zięć, mając dość zrzędzenia i ciągłego narzekania, kupił teściowej tabliczkę Ouija. Wręczając jej urodzinowy prezent, z pełną świadomością poinstruował teściową jak korzystać z tabliczki. Zapewnił przy tym jednak, że ewentualne efekty zabawy będą tylko i wyłącznie pozytywne. Teściowa, Pani Lubava Dubravka natychmiast przystąpiła do seansu. Mając nadzieję na kontakt ze zmarłymi krewnymi masowo zaczęła przywoływać do swojego domu niebezpieczne demony. Podejrzeń Pani Lubavy nie wzbudziły spadające z półek przedmioty czy samoistnie odwracające się na ścianie krzyże. Jak sama zrelacjonowała, była przekonana, że to Valclav, świętej pamięci małżonek robi sobie żarty, tak jak to lubił robić za życia.

Niepokoju Pani Dubravki nie wzbudzało absolutnie nic. Dziwne ślady zadrapań i piekące plecy tłumaczyła sobie opalenizną. Nieznane dotąd warczenie wydobywające się z salonu natychmiast zinterpretowała jako kota, który zapewne siedzi na parapecie. Nasilające się hałasy i odgłosy przestawiania mebli zaniepokoiły sąsiadów z dołu na tyle, że wezwali Policję. Jak relacjonuje nam sierżant Rastislav Popecek, sytuacja była dramatyczna:

Już na klatce schodowej słyszeliśmy straszne hałasy. Zupełnie jakby ktoś rzucał ciężkim stołem. Gdy zadzwoniliśmy dzwonkiem hałasy nagle ustały, a drzwi otworzyła nam Pani Lubava. Była bardzo miła i uśmiechnięta. Zaprosiła nas do środka. W pomieszczeniach panował straszny bałagan, wyglądało tak, jakby przez mieszkanie przeszło tornado. Na nasze pytanie o przyczynę takiego bałaganu, starsza Pani zaczęła odpowiadać nam w jakimś dziwnym, jakby starożytnym języku. Nic z tego nie zrozumieliśmy. Nagle dostrzegliśmy na stole lichtarzyki, a po środku leżała tabliczka Ouija. Svatobor, mój partner od razu zorientował się, czego jesteśmy aktualnie świadkami. Uciekliśmy z mieszkania, czym prędzej i zadzwoniliśmy po księdza egzorcystę. Po zrelacjonowaniu księdzu czego byliśmy świadkami, ten odmówił przyjazdu, twierdząc, że to ponad jego siły.

Jak się dowiedzieliśmy od naszego reportera z Pragi, zięć jest dumny ze zrobienia pranku stulecia i z tego, że kupił tabliczkę Ouija. Nie ma sobie absolutnie nic do zarzucenia. Podobno Pani Lubava Dobravka jest pod opieką duchownych. Egzorcyzmy trwają, ale jak dotąd nie przyniosły spodziewanego rezultatu. Będziemy informować Was na bieżąco o rozwoju sytuacji.

Kolegium
Dostała mandat za gadanie głupot.

Wasze reakcje