Decyzją MOO (Międzynarodowej Organizacji Olimpijskiej) Yoga zostanie oficjalnie dopisana do dyscyplin Letnich Igrzysk Olimpijskich. Po raz pierwszy zmagania w Yodze będziemy mogli oglądać już podczas najbliższych zawodów w Tokyo 2020.

Decyzja wywołała małe zamieszanie wśród działaczy, ale również i samych zawodników. Na szybko kompletowana jest kadra. Zgodnie z zaproponowanymi regulaminem zawodów, dotyczyłyby one jedynie płci żeńskiej. Każda z zawodniczek będzie miała 5 minut, podczas których zaprezentuje swój układ. Zawodniczki oceniać będzie wyłącznie męskie grono sędziów. Każdy z nich weźmie pod uwagę aspekty układu, między innymi technikę, rozciągliwość oraz oryginalność występu.

Społeczeństwo ma podzielone opinie. Panowie zdecydowanie opowiadają się za. Twierdzą, że już czas najwyższy.

Już czas najwyższy!

Panie pozostają bardziej sceptyczne i nie podzielają, a częściej nie rozumieją euforii mężczyzn. Yoga w Polsce jest obecnie dość popularna, jednak po decyzji MOO widać, że rośnie zainteresowanie tą dyscypliną. Polskę na Igrzyskach w Tokyo będzie reprezentowało pięć kadrowiczek.