Cierpliwość, niezłomność i nadzieja. Po 20 latach jeden z bohaterów komedii ‘Chłopaki nie płaczą‘ dowiedział się, gdzie jest jego 300 baniek. W specjalnym wywiadzie dla FakeNews24.pl Pan Jarosław Psikuta odkrywa wszystkie karty związane z poszukiwaniami gotówki.

Nigdy nie przestałem poszukiwać. 300 baniek to jednak dużo pieniędzy. Po wyemitowaniu filmu otrzymałem dużo telefonów od znajomych z miasta, ale też byłem zaskoczony tym, że odzywają się do mnie zupełnie nieznani mi ludzie, którzy oferowali swoją pomoc. Szukaliśmy wspólnie. Siatka moich kontaktów rozrosła się do kilkuset osób.

Racja, 300 baniek to kupa pieniędzy i my jako redakcja, przedsięwzięlibyśmy podobne kroki jak Pan Jarosław. Co było dalej?

Około 2012 roku przyszedł moment zwątpienia. Zdałem sobie sprawę, że robię się starszy i starszy każdego dnia. Moja zajebiście silna psychika zaczęła mnie zawodzić. Przełom nastąpił pod koniec Lutego tego roku, dokładnie w 20 rocznicę premiery filmu. ZADZWONIŁ do mnie jakiś anonim. Głos mu się trząsł, był ewidentnie zdenerwowany. Powiedział, że jak nie zrobię mu krzywdy, to powie mi co się stało z moją kasą. Zgodziłem się, ale było ciężko.

Interesująca i intrygująca historia. Czy możemy dowiedzieć się, co się stało?

Tak. Proszę sobie wyobrazić, że za wszystkim cały czas stał reżyser filmu. Potrzebował pieniędzy na honorarium dla aktorów. Któregoś dnia najzwyczajniej w świecie wziął sobie pieniądze. Stwierdził, że jak Box Office będzie zadowalający, to mi je podłoży z powrotem i nikt się nie zorientuje. Ta scena w filmie, kiedy dzwonię i pytam o moje 300 baniek to autentyk. Nie było jej w scenariuszu. Została dodana podobno ze względu na swoją autentyczność.

Zadziwiająca historia! Czy jest Pan zły na Pana Olafa? Czy ma Pan do niego żal?

I tak i nie. W pewnym sensie ta scena stała się kultowa i dużo osób mnie z nią kojarzy. Z drugiej strony miałem marzenia. Chciałem wtedy zainwestować te pieniądze. Zostałem odcięty od gotówki. Zmarnowałem kilka ładnych lat na poszukiwania.

Czy możemy wiedzieć jaki finał będzie mieć ta historia? Pozew sądowy? Oficjalne przeprosiny?

Pozew to raczej nie. Przeprosiny? Hmmm… może jakieś słowo wyjaśnienia. Natomiast na pewno odzyskam te pieniądze z dużym procentem, adekwatnym do tego 20-letniego okresu.

W specjalnym wywiadzie z pierwszej ręki, dla redakcji FakeNews24.pl mieliśmy zaszczyt gościć Pana Jarosława Psikutę. Dziękujemy!