Przypał, no bo jak inaczej można nazwać sytuację jaka przytrafiła się 35 letniemu Dominikowi Dolnickiemu z Wrocławia. Znudzony szarą codziennością i tym, że jego małżonka pracowała w korporacji do późna, mężczyzna stwierdził, że czas na mały skok w bok. Odpalił Internet kiedy nikogo nie było w domu. Wszedł na Roksę, aby wyszukać i wybrać swoją idealną kobietę do towarzystwa. Jakież było jego zdziwienie, gdy na 3 stronie wyników znalazł kobietę o bardzo zbliżonych kształtach do jego żony.

Pan Dominik kliknął w ogłoszenie, dokładnie przyglądał się zdjęciom. Zorientował się, że to naprawdę jego żona w chwili, gdy zidentyfikował jej charakterystyczny pieprzyk na lewym udzie. Mężczyzna nie mogąc uwierzyć w to co widzi, chwycił natychmiast za telefon i zadzwonił pod podany na monitorze numer. Telefon faktycznie odebrała żona Pana Dominika.

Po długiej chwili milczenia i konsternacji z obu stron, Pan Dominik stwierdził, że to pomyłka i rozłączył się.

Zdałem sobie sprawę, że jak żona zacznie podejrzewać, że chciałem umówić się na mały skok w bok, to będę miał gadanie i wypominanie do końca życia. Więc zrezygnowałem i znalazłem inną dziewczynę.

Pan Dominik nigdy nie przyznał się żonie, że tamtego dnia to on wykonał do niej głuchy telefon. Nie wiemy jak potoczą się dalsze losy ich związku. Z tego co mówi nam Pan Dominik, ciężko mu ugryźć temat tak, aby żona nie miała powodu podejrzewać go o chęć zdrady. Przypał jakich mało. Jeżeli jesteście żądni podobnych historii z życia wziętych odwiedźcie działy lifestyle oraz rozrywka.