Na wczorajszym posiedzeniu Sejmu miała miejsce kuriozalna sytuacja. Dwaj jeszcze niezidentyfikowani posłowie wyzywali się od dzbanów. Wyzwiskom towarzyszył przelewający się przez Salę Posiedzeń poszum i poruszenie, a także śmiechy i wyraźne rozbawienie pozostałych posłów.

Sytuacja jest precedensem w historii polskiej polityki. Do tej pory nikt nie zdecydował się na wyzwanie kolegi po fachu od dzbana. Owszem, zdarzały się takie wybryki jak chociażby ‘zdradzieckie mordy’, ale ‘dzban’ to całkowita nowość. Nie tak dawno temu pisaliśmy również o tym, jak Pani Marszałek wyczytując po raz kolejny Nazwisko Pana Brauna nie wytrzymała napięcia i złapała się za serce. Widać niepokojący trend, który z tygodnia na tydzień zmienia miejsce powagi, miejsce w którym ważą się losy blisko 40 milionowego kraju w prawdziwy cyrk.

Do tej pory trwa ustalanie kto kogo wyzywał. Komisja Etyki Sejmowej jest w trakcie przeglądania zapisów cyfrowych nagrań z kamer wideo oraz audio z mikrofonów. Sytuacja jest rozwojowa, dlatego też będziemy śledzić zarówno wyniki śledztwa, jak i ewentualne kary nałożone na posłów. Czy wy, nasi najwspanialsi czytelnicy macie jakieś swoje typy? Według Was, którzy posłowie wyzywali się od dzbanów?

Dla tych, którzy nie doszukują się w tym artykule niczego dziwnego wyjaśniamy wraz z Wikipedią: Dzban to potoczne określenie w języku polskim, funkcjonujące zwłaszcza w mowie młodzieżowej, oznaczające głupka lub kogoś, kto zrobił coś głupiego. Epitet ten ma charakter wieloznaczny i przypisuje się mu różne skojarzenia.

A tak wygląda dzban.
Dzban. W sejmie wyzywali się od dzbanów. Precedens. Humor. Rozrywka. FakeNews24.pl FakeNews24.