REKLAMA

W związku ze stopniowym, planowanym odmrażaniem gospodarki, pewne grupy zawodowe przygotowują się do pracy w nowej rzeczywistości. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, fryzjerzy przygotowują nowe cenniki i nowe oferty dla swoich klientów. Nowości dotyczyć mają głównie mężczyzn. O jakie zmiany dokładnie chodzi? Kilka słów wyjaśnienia poniżej.

Przede wszystkim zwykłe strzyżenie zostanie zastąpione ofertą podcinania końcówek. Ostatnie dwa miesiące w kwarantannie sprawiły, że znakomita liczba mężczyzn musiała zapuścić włosy. Podobno duża część z nich już się oswoiła z nową długością włosów i nie wyobraża sobie powrotu do perfekcyjnie obstrzyżonej głowy. Dla nich wprowadzona zostanie opcja podcinania końcówek, głównie celem wyrównania długości włosów i ich wzmocnienia. Zakłady fryzjerskie sfokusowane do tej pory wyłącznie na mężczyznach wprowadzają również do oferty trwałą oraz balejaż. Tworzącą się na naszych oczach gałąź gospodarki postanowili natychmiast wykorzystać co sprytniejsi przedsiębiorcy. Wpuścili oni do sprzedaży między innymi męskie spinki do włosów, męskie opaski i gumki do kucyków.

Co na to wszystko sami fryzjerzy? O kilka słów komentarza poprosiliśmy Panią Dominikę z Warszawy, która prowadziła do dej pory męski salon fryzjerski.

Do tej pory moi klienci przychodzili wyłącznie na strzyżenie. Wszystkich strzygłam jednakowo. 3mm i 6mm po bokach oraz 12mm na górze. Obawiam się, że teraz nie będzie to takie proste. Samo strzyżenie zajmowało mi maksymalnie 20 minut, dlatego też nie prowadziłam zapisów. Klienci przychodzili z tak zwanej ulicy. Moje obawy budzi fakt, iż duża część moich klientów stwierdzi, że do twarzy im w długich włosach i że będą przychodzili teraz na pasemka czy podcinanie końcówek. To wymaga zupełnego przeorganizowania sposobu pracy salonu. O kosztach dodatkowego przeszkolenia pracowników nie wspomnę. Te 5.000zł od rządku to mi ledwo wystarczy na nowe ulotki, o kosztach prowadzenia firmy nawet nie wspomnę.

Czy z podobnymi problemami zmagać się będą inne firmy usługowe? Liczymy na to, że wszystko szybko wróci do normalności.

REKLAMA
REKLAMA
FOTOhttps://pixabay.com