Dziś w godzinach porannych na wysokości ulicy Racławickiej w Warszawie, na widok policyjnego patrolu młody mężczyzna rzucił się do ucieczki. Policjanci natychmiast ruszyli za podejrzanym. Mężczyzna korzystając z okazji przeskoczył przez ogrodzenie Rodzinnych Ogródków Działkowych i ukrył się w jednym z domków letniskowych. Po około 30 minutach poszukiwań, policjanci zauważyli wybitą szybę w jednym z okien małej altanki. Podczas interwencji mężczyznę przeszukano, skuto w kajdanki, a następnie przewieziono do komisariatu policji.

Policjanci nie znaleźli przy zatrzymanym żadnych narkotyków, ani substancji podejrzanych. Mężczyzna nie był również nigdy notowany. Policjantom prowadzącym przesłuchanie zeznał, iż dziś z rana zakupił od kolegi cztery litrowe butelki Coca-Coli po zeszłorocznych cenach. Słysząc jak wielkie nadzieje Rząd pokłada w podatku cukrowym przestraszył się, iż dokonał przestępstwa.

Policjanci początkowo chcieli wypuścić mężczyznę, jednak po dłuższej naradzie i konsultacjach z Ministerstwem, młody chłopak usłyszał zarzuty paserki i dealerki. Do sprawy odniósł się rzecznik prasowy Policji, Pan Arkadiusz Żabieniec:

Dbanie o zdrowie obywateli to nasz obowiązek i powinność. Jak wiemy cukier jest niezdrowy. Wypuszczenie na wolność tego młodego człowieka może poskutkować tym, iż jakiś niewinny nastolatek lub nie daj Boże jakiś młodszy osobnik zostanie wystawiony na utratę zdrowia zupełnie bez sensu. Jego zatrzymanie to sprawa priorytetowa.

Przypominamy, iż obecnie nadal obowiązuje zakaz picia w miejscach publicznych. Dla Państwa i naszego wspólnego dobra nie narażajmy się na sytuacje zagrażające zdrowiu i napoje gazowane zostawmy w domach.