Kraj

Dostała mandat za gadanie głupot.

106
Please Zaloguj się lub zarejestruj to do it.

Wczoraj w Poznaniu miała miejsce dziwna sytuacja. Patrol policji zatrzymał 38 letnią kobietę. Uwagę policjantów zwróciły bardzo nerwowe ruchy i jej dziwne, nieskoordynowane gesty rąk, głowy i nóg. Policjanci początkowo podejrzewali, że kobieta jest pijana lub może być pod wpływem silnych środków odurzających.

Podczas przeprowadzanego wywiadu policjanci ustalili, że kobieta jest absolutnie trzeźwa. Po prostu szła i mówiła sama do siebie, a nerwowe ruchy wykonywała, bo chciała się pobić, gdyż po prostu nie zgadzała się ze sobą. Patrol chciał jak najszybciej oddalić się od miejsca zdarzenia, jednak kobieta im na to nie pozwoliła. Zaczęła rzucać w stronę policjantów wyzwiskami i odgrażać się im, a także wchodzić na przysłowiowe ambicje.

Przez ponad 20 minut policjanci dzielnie znosili osobiste przytyki. W pewnym momencie stwierdzili jednak, że trzeba tę interwencję już zakończyć. Postanowili ukarać kobietę mandatem za nadmierne gadanie. Mandat karny kredytowany opiewał na kwotę 300zł. Dopiero podpisanie druczku ostudziło zapał agresorki. Wieść o mandacie za nadmierne gadanie szybko rozeszła się po Internecie. Podobno feministki chcą zrobić zrzutkę na pokrycie kosztów i opłacić mandat.

Kupił teściowej tabliczkę Ouija w prezencie. W domu rozpętało się piekło.
Influencerka wzięła się do uczciwej pracy.

Wasze reakcje